W pracy nienawidzę nosić czapek z daszkiem

ocean

Udało mi się. Będę jechała do pracy nad morze. Byłam wczoraj nawet na specjalnym szkoleniu na tę okazję. Pracodawaca wytłumaczył nam po krótce co będziemy robić. Omówiliśmy warunki zatrudnienia i zakwaterowania w Mielnie, a potem przedstawił nam stroje, które mamy nosić. Czapki z daszkiem, koszulki i krótkie spodenki. Oczywiście nie chciałam się zgodzić, bo nienawidzę czapek z daszkiem. Nie po to tak dbam o swoje piękne, długie włosy, żeby całe lato mieć je związane i pod czapką z daszkiem. Od razu zaprotestowałam. Jak nie trudno się domyślić moje zdanie nie zainteresowało za bardzo nikogo z zebranych. A szef złożył mi prostą propozycję, albo pracuję w czapce z daszkiem, albo po prostu poszuka kogoś mniej wybrednego na moje miejsce. Musiałam się zgodzić. Jakoś to przepękam, grunt, że mam pracę na wakacje!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *